Lateo Vitae
2012/02/11 plątanina
W uszach dudni, czaszkę rozrywa – tak się swe życie przegrywa.

Pozwól odnaleźć siebie raz jeszcze, gdzie połacie zielone, czaple brodzące. Mchem wrosnąć w konary powalone, piórem igraszek letnich ułóż do snu pod gwieździstym niebem. Raz jeszcze przywołaj wspomnienia – mokre płaszcze, pełne grzybów kosze. Prowadź mnie do obłędu, łez, wzruszenia.

Lubię odnajdywać w swej głowie miłe chwile z dzieciństwa, te prawdziwe, beztroskie. Swawole w ogromnym sadzie jabłoni, gdzie skakaliśmy niczym małpy po gałęziach.

Lubię wspominać smak galaretki jeszcze ciepłej, rozpuszczanej w wielu talerzach, to dla zwiększenia objętości, a i kolory były ponad wszystko ważne.

Lubię patrzeć na nieliczne zdjęcia z festynów, koncertów i przedstawień, gdzie główne role nie zawsze grane były przeze mnie. Raz czy dwa wygrało się autko, pluszowego misia, lub bon na karuzelę.

Pozwól więc odnaleźć mi siebie raz jeszcze, gdzie połacie zielone, czaple brodzące…
Zatapiam się w tekście, ledwie koniuszkiem palca wyczuwam brzegi kartki, całkowicie rozpływam się w nieistnieniu, poezji i herezji lirycznej. Muzyka, to ona napędza emocje, nadaje kształt, odbija nuty o sklepienie, powraca tekstem pełnym wzruszeń.

Jesteś Ty. Jestem ja. Miasto niegdyś wspólne – o jeden dzień za późno nam do niego.

Jest mi źle?

2012/02/09 chuchro!
Nosisz czapkę? Noś!

Zwyczajna i logiczna kwestia czasu odwlekła to co uzasadnione i nie do przeskoczenia. Przeziębienie, jakże nam wszystkim znane i nie koniecznie kochane. Cieknący nos, mokre czoło, dreszcze, łamanie w kościach, jakiś tam kaszelek, ach zima, zima. Powiadają, że podczas mrozów wymiera większość bakterii, wirusów i grzybów – ale cóż, to cóż – zdycham, jak flądra plackiem leżę i ruszyć stopą nie mogę – palcami to już inna sprawa.

Łykam. Kilogramami w ciągu tygodnia łykam wszelkie wzmacniacze, specyfiki i ulepszacze. Na nic to kiedy codziennie ma się kontakt z masą ludzką. Miód, czosnek, mleko, tylko to pomaga mi zwalczyć wieczorne dreszcze i katar. Jednak sprawdzone, stare sposoby są najlepsze.

Nosisz zatem czapkę? Noś!

2012/02/07 (...) bo proszę Pana, ja jestem z WRO!
Masz grosz. Przeżyj.

Wrocław, jako jedno z miast organizujących (śmiechu warte) eŁro prężnie się rozwija. Rozwijając swe dziurawe drogi, niedziałającą sygnalizację i brudne przejścia przy Rynku pogrąża nas – najemców w długach. Czynsz skoczył – a jakże, wszak studenci pieniążki od rodziców dostają – dostają?

Wszelkie media podskoczyły z entuzjazmem gdy tylko kurs złotówki z lekka chylił się ku upadkowi – notowania giełdowe są bezwzględne, niestety. Cena kawalerki w obszarze do 10km od Śródmieścia to na chwile obecną koszt około 1700zł bez rachunków – rzecz jasna. Nie ważne, że ludzi na to nie stać, nie ważne…

Dostajesz zatem człowieku marny grosz po przepracowaniu całego miesiąca na konto i rządź się sam. Rządź się do rozpuku! Kupić spodnie, czy nie kupić spodni? A co jak wypadnie choroba albo mandat? Przyziemne sprawy uniemożliwiają człowiekowi penetrację duszy lirycznej. Błądzi się oczkami zmęczonymi od pracy i nauki po monitorze w poszukiwaniu kolejnego etatu.

Honor. Głupi honor nie pozwala na skomlenie o pożyczki czy jałmużnę. O nie! Znajdę 3ci etat i jakoś dam radę. Wszak nie ja jeden jestem w takiej sytuacji, wszak nie ja jeden…







(s)powiedz
 
 
100786
 
8395
 
186
blog
 
18726
szablon
 
4084
kilobajtka | laseerkotowiczka | anaste | KaHa | neska | M&K | mirkylelevina | vendrownik | rennet | Jerzy Granowski  | myśli kobiety | sylvi | NB | blogowana | Katalog SEO | aeyetea | D-NO | TOPLista Knowaczhetera | splacamdlug | drapieżny futrzak kropka | Seckowaty foto | Seckowaty YT | blog partyzancki | HRABI | M.Czubaszek | rubin | aikaterina | bombonierka101

Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2006-2012 Seckowaty


who's online


Zobacz serwisy INTERIA.PL